stefan
Stefan Pochmara (1902-1960)
Mechanik, automobilista, z zamiłowania i służbowo.
Dziadka nie poznałem, minęliśmy się... Historie o nim były opowieściami, których słuchałem jako dziecko. Wiem, że uwielbiał samochody, był przez jakiś czas taksówkarzem w Warszawie. Jeździł jako kierowca w dyrekcji PKP. Z samochodem takim, jak widoczny w tle (Opel Kapitan, który właśnie kupił) poszedł do wojska w 1939, gdy skończyło się paliwo autko zostało zepchnięte do rowu. Dostał się do niewoli niemieckiej, potem był w Niemczech, najpierw w obozie jenieckim, potem w tzw. pracy przymusowej. Po wojnie wrócił do domu.







